20.5.10

ZMIANOWY ZAWRÓT GŁOWY

Jestem zdania, że pewne elementy rutyny są w życiu potrzebne, ponieważ dzięki nim czujemy się bezpieczni, a zwykły dzień staje się w miarę przewidywalny. Oczywiście, zawsze zostawiam margines na to co nieoczekiwane i zaskakujące. Wszelkie zmiany (zwłaszcza te in plus) witam z radością – one powodują, że nie stoję w miejscu, mam szanse na rozwój, lepsze poznawanie siebie, odkrywanie swoich oczekiwań, pragnień, weryfikację wartości. Ale… Czasami, a wręcz mam wrażenie, że zawsze – zmiany nadchodzą lawinowo i wnikają w każdą dziedzinę życia jednocześnie. Tak jest i tym razem. Nadchodzi po prostu rewolucja. Chcę skupić się na jej jednym elemencie, a życie podsuwa mi kilka innych pilnych spraw, którymi muszę się zająć natychmiast, a przynajmniej dokładnie przemyśleć. Czy to sposób na to aby nadmiernie nie koncentrować się na jednej kwestii, bo zwariuję? A czy od nadmiaru pytań nie stracę głowy? Dużo, bardzo dużo się dzieje… Jednak najważniejsze, że nie jestem w tym sama – mam szczęście.

2 komentarze:

  1. najlepsiejszego, o matko dwojga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Foksal - ciągle jeszcze w dwupaku... :(

    OdpowiedzUsuń